Kot gigant z Rosji
Maine Coone ze Starego Oskola we wschodniej Rosji uważany jest za największego kota na świecie, choć nie ma nawet czterech lat.
''Wszyscy najpierw mylą go z psem'' twierdzi jego właścicielka Julia. Rosjanka pewnego dnia do swego domu przyniosła małego, białego kotka. Wiedziała, że jak każdy maine coon, będzie on sporym mruczkiem. Nie myślała jednak, że aż tak sporym.
Poza wielkimi rozmiarami Kefir raczej nie różni się od zwykłych kotów. Lubi się bawić i jest łasy na pieszczoty. Chętnie też asystuje domownikom w codziennych czynnościach, zwłaszcza tych związanych z przygotowywaniem posiłków. Czasem sprawia też problemy.
Od pewnego czasu, nocami, wskakuje do łóżka swoich opiekunów, co z uwagi na jego gabaryty bywa uciążliwe. A i ilość białej sierści, jaką zostawia na meblach i podłodze jest niebagatelna.
''Kiedy do domu przychodzą przyjaciele i znajomi, cała uwaga jest zwrócona na niego i chętnie pozwala się głaskać. Ale, kiedy do domu przychodzą nieznajomi, wszyscy najpierw mylą go z psem. (…) Ma jeden nawyk: w nocy lubi kłaść się na mnie i spać. Kiedy był kociakiem, nie sprawiało mi to żadnych problemów, ale teraz stał się tak duży i ciężki, że naprawdę trudno tak spać'' – opowiada kobieta.


Komentarze
Prześlij komentarz